Pedagogika

Wymagania stawiane pedagogom są bardzo wysokie. Poza opanowaniem materiału oczekujemy od nich pewnych umiejętności artystycznych, a nadto silnie moralno – idealistycznego podejścia do zawodu nauczyciela. Rzeczywista odnowa szkolnictwa, oznaczająca o wiele więcej niż tylko zewnętrzną zmianę metod nauczania, jest procesem rozwojowym, który trwa wiele lat.
Mimo to już teraz jest możliwe stworzenie w kilku szkołach i przedszkolach grup nauczycieli, którzy dzięki osobowości czy dzięki odpowiedniemu wykształceniu zdolni byliby do poprowadzenia wychowania we właściwym kierunku. Nauczyciele tacy musieliby zbierać praktyczne doświadczenia, niezbędne przy rozpowszechnianiu takiego nauczania.

Oparte jest ono na metodzie, w której pierwsze miejsce zajmują pytania:
1. „Co mam wybrać z materiału nauczania dla dzieci znajdujących się w określonym wieku i określonej fazie rozwojowej?”
2. „Jak mam przedstawić wybrany materiał, ażeby rozwijały się wszystkie siły dusz dziecka, jego myślenie, uczucie oraz wola moralna?”

Ponieważ od kilkudziesięciu lat istnieją szkoły, w których praca opiera się na opisanych tu założeniach i gdzie zbierane są doświadczenia, powstaje fundament, na którym można dalej budować. Dzięki tym wieloletnim doświadczeniom omawiane tu zagadnienia nie wiszą w próżni, ale znajdują oparcie w praktyce. Z praktyki też pochodzą odczytane i opisane zjawiska. Jedyną rzeczywistą gwarancją odpowiedzialnej pedagogiki jest poczucie odpowiedzialności pedagoga, jego wola permanentnego „uczenia się od życia” i ciągłego wglądania w głąb sumienia, by zbadać własne czyny. Pedagog, który sam nie wchodzi w pełny nurt samowychowania, nie może naprawdę wychować dzieci. Jego miejsce mogłaby równie dobrze zająć taśma filmowa czy płyta.
Coraz większa tendencja do zastępowania żywego nauczyciela urządzeniami mechanicznymi wynika z powszechnej utraty zaufania do człowieka, który „nieustannie dąży”. A przecież daleka od doskonałości lekcja przeprowadzona przez poszukującego pedagoga ma nieporównanie większą wartość pedagogiczną niż technicznie doskonała lekcja nagrana na taśmie. Człowiek, który czerpiąc z najgłębszych sił moralnych nieustannie dąży, jest, mimo nie dających się uniknąć błędów, jasnym wzorem dla moralnego rozwoju młodych ludzi. Tego pedagoga będą młodzi ludzie szanowali i czcili, bo czują, że jest w nim coś pokrewnego ich własnej, rozwijającej się istocie.

Aby postąpić naprzód, trzeba odwagi, by przyjąć na siebie określone ryzyko. Jeden z nauczycieli w szkole podstawowej zwykł mawiać: „Jeżeli nie chcesz ryzykować, nie ruszaj się z krzesła i w końcu skręcisz sobie kark”. Gotowość podejmowania ostrożnego ryzyka w pedagogice oznacza pozostawienie swobody tam, gdzie działalność grupy pedagogów upoważnia do ufności i rzetelności wiedzy w szczerości dążeń. „Pozostanie” dobrym nauczycielem i wychowawcą, to poczucie odpowiedzialności, wola do permanentnego samowychowania. Pedagodzy współtworzą przyszłość i dlatego trzeba uczynić wszystko, żeby tę funkcję spełniali ludzie bardziej wartościowi. Sprawują oni pieczę nad odpowiedzialnym zadaniem, trzeba zatem, żeby z kolei społeczeństwo roztoczyło pieczę nad nimi, także materialną.
Wtedy będą mogli wykonywać swoje ważne zadanie.